oben links oben rechts
left border
Strona Główna ˇ Kontakt17 Styczeń 2018 21:34
Menu
Wiadomości
Curriculum Vitae
Wspomnienia
Kariera
Katalog Ćwiczeń
Kącik Trenera
Materiały Video
Partnerzy

piłka nożna młodzieżowa

:: Wspomnienia ::

PIERWSZE KROKI (1992-1999)

Wszystko zaczęło się w 1992r. Jako 9-latek odbyłem swój pierwszy trening w drużynie juniorów LKS Zarszyn. Wówczas w klubie była tylko jedna drużyna młodzieżowa, tak więc nie miałem wyjścia i musiałem trenować ze starszymi kolegami. I chyba wyszło mi to na dobre.

Tak było do momentu utworzenia w klubie drużyny trampkarzy. Początek tego okresu nie był dla mnie miły. Jako, że z grona moich kolegów byłem najwyższy trener stawiał mnie na bramkę, a ja nigdy nie chciałem być bramkarzem. Jednak sprawy potoczyły się zupełnie inaczej niż planowano. Pewnej soboty podczas meczu i interwencji doznałem kontuzji ramienia i od tego czasu już nigdy nie stanąłem w bramce. Czasem kontuzje bywają fortunne.

Kolejne sezony juniorskiej piłki grałem już w polu. Zawsze chciałem grać jako pomocnik. Moim ulubieńcem był holender Ruud Gullit, znakomity ofensywny pomocnik i kapitan reprezentacji Holandii, która w 1988r. zdobyła tytuł Mistrza Europy. Byłem wielce niepocieszony gdy w pierwszych, które dobrze pamiętam Mistrzostwach Świata USA'94 Gullit nie zagrał.

Moim największym sukcesem w juniorskiej piłce było zdobycie Pucharu Marszałka Województwa Podkarpackiego wraz z Reprezentacją Gminy Zarszyn. Było to dla mnie duże przeżycie bowiem po raz pierwszy poczułem prawdziwy smak piłki nożnej - turnieje, wyjazdy do większych miast, ładne stadiony - czułem się wspaniale.

W DOROSŁEJ PIŁCE (2000-2005)

Swój pierwszy mecz w seniorach zagrałem 1999 roku. Miałem wtedy ukończone 15 lat, a na boisku spędziłem zaledwie kilka minut. Debiutancki sezon zakończyłem z dwoma meczami na koncie - jak na 15-latka to i tak nieźle.

W kolejnych sezonach było już znacznie lepiej. Udało mi się dostać do pierwszej jedenastki mojego klubu LKS Zarszyn, który wtedy występował w A klasie. Sezon 1999/2000 zakończyłem z 22 występami i 5 bramkami.

W sezonie 2001/2002 wspólnie z moimi kolegami mogłem się cieszyć z awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Był to mój pierwszy sukces w seniorskiej piłce, który bardzo miło wspominam.


LKS Zarszyn przed inaugaracją zezonu 2002/2003 w V lidze

Trzy kolejne sezony spędziłem na boiskach V ligi. Były to dla mnie bardzo udane występy, między innymi ze względu na grę jako napastnik. W dwóch ostatnich sezonach gry w LKS Zarszyn zdobyłem 23 bramki.

W 2004 roku spotkała mnie miła niespodzianka. OZPN Krosno, wspólnie z tygodnikiem "Nowe Podkarpacie" podsumowało piłkarski rok. W jednej z kategorii otrzymałem nominację. Tą kategorią był "najlepszy piłkarz". Tytuł otrzymał Marek Węgrzyn, który bez wątpienia mu się należał.


Razem z Markiem Węgrzynem i nominowanymi:
Dawidem Lachowiczem i Wojciechem Białym

Z występów w LKS Zarszyn najmilej wspominam sezon 2004/2005. Do samego końca walczyliśmy z Naftą Jedlicze o awans do IV ligi. Cały ten sezon zakończyłem z dorobkiem 28(23) meczów i 12 bramek. W tym samym sezonie dotarliśmy również do finału rozgrywek Pucharu Polski w okręgu ZPN Krosno, w którym ulegliśmy Stali Sanok 0:3.


LKS Zarszyn po meczu finałowym Pucharu Polski okręgu ZPN Krosno

Był to mój bardzo udany sezon, po którym trafiłem właśnie do Stali, z którą w kolejnych dwóch sezonach występowałem w trzeciej lidze podkarpackiej.

STAL SANOK (2005-2007)


STAL sanok przed inauguracją III Ligi - sezon 2005/2006

Dzięki udanym występom w LKS Zarszyn trafiłem do STAL Sanok, która właśnie wywalczyła awans do III ligi. Perspektywa występów przeciwko takim drużynom jak STAL Rzeszów czy STAL Stalowa Wola była dla mnie niezwykle miła i budziła ogromną chęć do ciągłej pracy i bycia lepszym zawodnikiem.


Wizyta STALI Sanok w Kielcach na stadionie KORONY

Trafiając do STALI musiałem uzbroić się w cierpliwość i pokorę, której czasem grając w Zarszynie mi brakowało. Ponadto trener Ryszard Federkiewicz widział we mnie obrońce, co jeszcze dodatkowo było dla mnie nowym wyzwaniem, które musiałem podjąć by móc regularnie grać w drużynie.


Z Piotrem Brożkiem w meczu Wisła II Kraków - Stal Sanok


Z Marcinem Szmucem w meczu Pogoń Leżajsk - Stal Sanok

Pierwszy sezon był dla mnie udany, a dla STALI tym bardziej bo zajęliśmy 8 miejsce w lidze. Dodatkowymi sukcesami w tym sezonie było zdobycie Pucharu Polski OZPN Krosno ora Podkarpackiego ZPN. W pół finale rozgrywek podkarpackich pokonaliśmy po dogrywce imienniczkę z Rzeszowa 3:1. W tym meczu zdobyłem jedyną bramkę w oficjalnych meczach STALI.


Po zwycięstwie 4-1 nad Siarka Tarnobrzeg, któro dało nam Puchar Polski Województwa Podkarpackiego

Po tak udanym inauguracyjnym sezonie w trzeciej lidze, dopisywał nam znakomity nastrój. Wszyscy wierzyli, że kolejne trzcioligowe potyczki będą miały podobny wymiar. Także rywalizacja o Puchar Polski nie była dla nas zakończona.


STAL Sanok przed inauguracja sezonu 2006/2007

Dwa oblicza piłki nożnej. Tak można najkrócej opisać mój drugi sezon w STALI. Z jednej strony ligowa katastrofa, z drugiej pucharowa euforia. Ligowe występy zakończyliśmy na przedostatnim miejscu z dorobkiem zaledwie 14 punktów i musieliśmy pożegnać się z III ligą.
Na pożegnanie i otarcie łez otrzymaliśmy coś przekraczającego naszą wyobraźnię. Po kolejnych wygranych meczach w Pucharze Polski z KSZO Ostrowiec i POLONIĄ Bytom dotarliśmy do 1/16 Finału. Dla nas było to równoznaczne z meczem przeciwko LEGII Warszawa. Było to dla nas ogromne święto, bo któż nie chciałby zagrać przeciwko Mistrzowi Polski.


Radość po zwycięstwie nad LEGIĄ Warszawa 2:1

Patrząc na to zdjęcie myślę sobie, że właśnie dla takich chwil gram w piłkę. Ten mecz będzie dla mnie niezapomnianym przeżyciem i niesamowitym wspomnieniem. Szkoda, że nie mogłem zagrać w tym meczu od początku spotkania, ale 20' minut też sprawia mi wielką radość i utwierdza, że miałem swój drobny wkład w ten sukces.


Z Rogerem Guerreiro w meczu Stal Sanok - Legia Warszawa


W walce o górną piłkę z Rogerem Guerreiro w meczu Stal Sanok - Legia Warszawa

Kolejnym naszym rywalem w Pucharze Polski miała być ARKA Gdynia. Tym razem wystąpiłem od pierwszej do ostatniej minuty meczu, tzn. 120' gdyż w regulaminowym czasie gry wynik był bezbramkowy. Stoczyliśmy ciężki bój z wiarą, że również pokonamy ARKĘ. Jednak było inaczej, na 3 minuty przed rzutami karnymi straciliśmy bramkę i odpadliśmy z pucharu. A było tak blisko!
Po zwycięstwie nad LEGIĄ trzeba było znieść gorycz porażki po bardzo dobrym w naszym wykonaniu meczu.


Mecz z STAL Sanok - ARKA Gdynia przegrany w 117'
Na zdjęciu z Bartoszem Ławą i Radosławem Wróblewskim

Tak wyglądały moje dwa sezony spędzone w STALI Sanok. Dostarczyły mi wiele niezapomnianych przeżyć. Dzięki nim zdobyłem nowe doświadczenie, które mam nadzieje będzie procentować w przyszłości. Wspomnienia zawsze pozostaną ale na pewno na tym nie zakończę swojej piłkarskiej przygody. Teraz pora zacząć jej kolejny etap!!!


Brawa dla kibiców po moim ostatnim meczu w STALI Sanok


LKS ZARSZYN (jesień 2007)

To miał być krok, z którym wiązałem pewne nadzieje. Liczyłem na pewną stabilizację i odbudowę fizyczno-psychiczną. Jednak teraz mogę jednoznacznie powiedzieć, że powrót po dwóch latach do swojego macierzystego klubu to był duży krok w tył.
W całej rundzie zaliczyłem 13 występów kilka asyst i tylko jedno trafienie, za to pobiłem rekord złapanych żółtych kartek (aż sześć). Przez cały ten czas nie mogłem zrozumieć braku zaangażowania moich kolegów z drużyny, zarówno do treningu jak i do meczów. Niekiedy byłem zły, że przez swoją nie do końca przemyślaną decyzję zawiodłem samego siebie. O tym krótkim okresie trzeba zapomnieć i to na zawsze.

PRZEŁOM BESKO (wiosna 2008)

Nie zawsze częsta zmiana klubu wpływa pozytywnie na zawodnika. Jednak dla mnie zmiana otoczenia okazała się dobrym posunięciem, a runda wiosenna sezonu 2007/2008 była dla mnie małym odrodzeniem. Pierwszy swój mecz w barwach Beska zakończyłem co prawda przed ostatnim gwizdkiem (po dwóch żółtych kartkach) ale kolejne czternaści w pełnym wymiarze czasowym dały mi dużo satysfakcji i radości z gry. Sezon zakończyliśmy na szóstym miejscu, a ja dołożyłem do tej lokaty 5 trafień.

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Facebook
Gadu-Gadu

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 1,604
Najnowszy Użytkownik: Norbus2
Ostatnio online
Norbus213 weeks
pietrucha_ol...31 weeks
cwiara196234 weeks
brucklyn36 weeks
dzidek6249 weeks
CinnaCani54 weeks
edileg62 weeks
eileenju1163 weeks
uks subkowy66 weeks
tniemirski88 weeks
PageRank
TOP Lista Stron Internetowych

right border
unten links unten rechts


828529 Unikalnych wizyt

Powered by powered by php-fusion   |   Theme by Moded By: UCTXs Themes

Based on greeny by: Design by Matonor

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie